Jeżeli byłbyś świadkiem przestępstwa, dajmy na to pobicia – zareagowałbyś? Tak szczerze. Gdyby ofiarą był twój przyjaciel, kolega, pewnie tak. A znajomy? Osoba którą znasz z widzenia? Też? A osiedlowy pijaczek, który sam zaczepia ludzi i wręcz szuka guza? W jego obronie też ryzykowałbyś własną skórą? Gdzie jest ta linia, która musi zostać przekroczona, aby przestało ci zależeć? A jak byś zareagował, gdyby napastników było wielu, byli uzbrojeni i nieobliczalni?
nietendon
napisał(a) o Harry Brown
Jeżeli byłbyś świadkiem przestępstwa, dajmy na to pobicia – zareagowałbyś? Tak szczerze. Gdyby ofiarą był twój przyjaciel, kolega, pewnie tak. A znajomy? Osoba którą znasz z widzenia? Też? A osiedlowy pijaczek, który sam zaczepia ludzi i wręcz szuka guza? W jego obronie też ryzykowałbyś własną skórą? Gdzie jest ta linia, która musi zostać przekroczona, aby przestało ci zależeć? A jak byś zareagował, gdyby napastników było wielu, byli uzbrojeni i nieobliczalni?
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook